Banner Top

Paraliż postępowy

Rozwijajcie się w marszu!

W gadaniach robimy pauzę.
Ciszej tam, mówcy!
Dzisiaj
ma głos
towarzysz Mauzer.

Dosyć już żyliśmy w glorii
praw, które dał Adam i Ewa:
Zajeździmy kobyłę historii! -

Rzeczpospolita upadła

„Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości,
Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości,
Aż taką masę razy upadła moralnie,
Ze całkiem się skurwiła – i wpadła fatalnie,
Albowiem w ciążę zaszła od jednego z gości:
Tak powstał SKURWYSYNDYK MASY UPADŁOŚCI.”
(Julian Tuwim „Upadłość”)

Zgodzić się możemy z krytykami wytykającymi autorowi powyższej fraszki brak empatii i zakorzeniony męski szowinizm. Publiczna recytacja wierszyka może nas narazić na sankcję z tytułu naruszenia art 141 Kodeksu Wykroczeń ( „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.”). Znajdą się też ludzie moralnie oburzeni, „dyżurni katolicy”, którzy przedstawią to jako przykład, jak „żydłak” (a był nim Tuwim z krwi i nosa) demoralizuje cnotliwy Naród Polski. Im poeta pewnie by odpowiedział:

Proste zasady

Państwo to instytucja stworzona przez ludzi dla ludzi i jak każde ludzkie dzieło jest tworem niedoskonałym. Mamy jednak stały problem logiczny z tak opisaną definicją państwa.

Względy zwane „patriotyzmem” uniemożliwiają przyznanie, że państwo, które nie jest dla ludzi (nie służy właściwie dobru ludzi) jest rzeczą zbędną, a nawet szkodliwą. Przyjęcie demokracji, jako dowodu tworzenia instytucji państwa przez ludzi, zwiększa ryzyko niedoskonałości. Wiemy, że wszelkie istotne odkrycia, wynalazki, wszelki postęp nie był wynikiem „woli większości” lecz dziełem swoistej arystokracji intelektu.

Agresja niemieckich fok

Niemcy znów atakują Gdańsk i polskie morze. Wykryła to niezmordowana pani poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk (oczywiście: PiS), będąca w prostej linii sukcesorką tradycji mjr Sucharskiego i płk Dąbka.

Foka to ewidentny szkodnik, a Bałtyk nie jest jej naturalnym środowiskiem – twierdzi współczesna obrończyni Westerplatte - jej pojawienie się u nas to wymysł WWF-u i ekologów, głównie niemieckich, którzy chcieliby nam tutaj przeflancować rezerwaty. Niemce, przestrojone w feldgrau na ekologów, flancują do nas szczególnie agresywne osobniki fok szarych.

Państwo buduje piramidy

„Społeczeństwa demokratyczne, które zagwarantowały obywatelom wolność polityczną powiększając jednocześnie despotyzm administracyjny, reprezentują bardzo osobliwy sposób myślenia.

Uważa się tam, że obywatelom nie można powierzyć drobnych spraw, do których wystarcza zdrowy rozsądek, natomiast powierza się im wielkie prerogatywy w dziedzinie rządzenia państwem. Są oni na zmianę zabawką w ręku władzy lub jej zwierzchnikami, są czymś więcej niż królowie i czymś mniej niż ludzie zarazem. Wypróbowawszy wszystkie możliwe systemy wyborcze i nie znalazłszy żadnego, który by im odpowiadał, społeczeństwa takie, zdumione, ciągle nie ustają w poszukiwaniach, tak jakby zło nie wynikało z samej konstytucji kraju, lecz z systemu wyborczego. Trudno zresztą zrozumieć, w jaki sposób ludzie, którzy wyrzekli się rządzenia samymi sobą, mogliby dokonać właściwego wyboru tych, którzy mają nimi rządzić. Trudno uwierzyć, by głosowanie zniewolonych ludzi mogło kiedykolwiek powołać rząd liberalny, silny i mądry.”

Alexis de Tocqueville „Demokracja w Ameryce”.

Ugotowana żaba

Test dla uczniów podstawówki: jak nazwiemy państwo kierujące się zasadą: „ein Volk, ein Reich, ein Führer”... Dodajmy jeszcze cechy uzupełniające: chodzi o państwo, gdzie prawa obywatelskie są wartością względną, zależną od lojalnego spełnienia obowiązków wobec państwa; państwa, gdzie władza może wszystko, a obywatel tylko to na co mu władza zezwala.

Ponieważ mamy dobre szkoły i dobrych uczniów, większość z nich odpowie: jest to faszystowskie państwo Hitlera w Niemczech. Niektórzy, mądrzejsi, dodadzą, że propagowanie idei budowy takiego państwa jest niezgodne z Konstytucją i zagrożone sankcjami kodeksu karnego.

Woj – Oj – Wództwo

Na początku było Słowo. Wyrzekł je u zarania VIII Kadencji Sejmu RP, 25 listopada 2015 r., poseł Szymon Giżyński: „W 1998 r. Polska utraciła województwo częstochowskie. Naszej ojczyźnie odebrano województwo częstochowskie, by jej duchową stolicę Częstochowę pozbawić otuliny, tak potrzebnej i koniecznej do pełnienia narodowej służby administracyjnej i cywilizacyjnej.

Uczyniły to celowo i z całą bezwzględnością i rozmysłem ówczesne kosmopolityczne i liberalne elity władzy. Skoro w 1998 r. zlikwidowano województwo częstochowskie z przyczyn czysto i wyłącznie ideologicznych, to najwyższa pora, by Częstochowie przywrócić wojewódzki status z pobudek jak najściślej ideowych, w imię polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego. Tak to rozumie największy polski polityk współczesnej doby - mąż stanu pan prezes Jarosław Kaczyński, tego gorąco pragną mieszkańcy Częstochowy, ziemi częstochowskiej i polscy patrioci”.

Zamienił stryjek...

Zmiana Premiera jest wyłącznym problemem PiS. Różni ludzie robią różne rzeczy, jeśli mają ku temu możliwości. Problemem PiS jest przekonanie własnego elektoratu, że partia wie co robi i jak zwykle jest nieomylna.

Pani Beata Szydło miała jeden niewątpliwy walor: była twarzą antyelitarnego buntu. Miała aparycję prostej gospodyni domowej, takiej sąsiadki z bloku, spotykanej w kościele, dzielącej się przepisem na ciasto; było to w opozycji do wyelegantowanych „jajogłowych” i „biznesmenów”, mówiących obcym językiem, snobujących się na obce kuchnie i zwyczaje, z pogardą traktujących prostego człowieka.

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px