Banner Top

Słodko-gorzka sobota dla Norwida i AZS-u

Częstochowskie zespoły występujące w rozgrywkach siatkarskiej pierwszej ligi zakończyły już zmagania w pierwszej rundzie play-off. Jedni i drudzy radzili sobie ze zmiennym szczęściem. AZS Częstochowa zgodnie z planem wygrał w Sanoku i awansował do półfinału, natomiast Exact Systems Norwid Częstochowa nie dał rady u siebie Lechii Tomaszów Mazowiecki i w dalszej fazie będzie grał o miejsca 5-8.

Daleką podróż do Sanoka odbyli siatkarze AZS-u, którzy chcieli po dwóch triumfach we własnej hali przypieczętować awans do najlepszej czwórki w trzecim starciu.

Faworytami byli rzecz jasna podopieczni Krzysztofa Stelmacha, ale w rundzie zasadniczej TSV wygrał u siebie z biało-zielonymi 3:1 i można było spodziewać się, że grając u siebie będzie chciał zawiesić poprzeczkę rywalom znacznie wyżej.

Początek spotkania faktycznie należał do gospodarzy, którzy objęli kilkupunktowe prowadzenie, ale wraz z biegiem czasu nasilała się dominacja akademików. W ciekawej końcówce górą okazali się częstochowianie. Drugi set kompletnie nie wyszedł przyjezdnym i był zdecydowanie najlepszy w wykonaniu sanoczan nie tylko w tym meczu, ale w całej rywalizacji przeciwko AZS w fazie play-off. Miejscowi wygrali sześcioma oczkami i dość niespodziewanie doprowadzili do remisu.

Miejscowi kibice mogli mieć nadzieję, że ich zespół faktycznie jest w stanie pokusić się o pozytywny rezultat, ale zmotywowani częstochowianie nie zamierzali przedłużać tej rywalizacji. W trzeciej partii znów wszystko rozstrzygnęło się w samej końcówce. Podobnie jak w pierwszym secie AZS okazał się lepszy. To mocno zmobilizowało biało-zielonych, aby postawić kropkę nad „i” w czwartej odsłonie, która przypominała tę drugą, ale z korzyścią dla gości.

AZS wygrał 3:1 i całą rywalizację 3:0, co oznacza, że ekipa Stelmacha zameldowała się w półfinale, gdzie musi poczekać na swojego rywala.

TSV Sanok – AZS Częstochowa 1:3 (22:25,25:19,22:25,18:25)

Drugi częstochowski zespół, Exact Systems Norwid grał u siebie z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Po dwóch pierwszych starciach podopieczni Radosława Panasa przegrywali 0:2, chociaż oba mecze były bardzo zacięte. To dawało nadzieję, że w hali przy ul. Jasnogórskiej uda się odwrócić losy rywalizacji.

Tego dnia o wiele lepiej dysponowani byli jednak tomaszowianie. Ten mecz bardziej przypominał konfrontację obu drużyn w rundzie zasadniczej, kiedy to Norwid gładko przegrał u siebie 0:3, niż to co działo się tydzień temu. Goście wsparci grupą ponad czterdziestu kibiców w decydujących momentach wykazywali się większym doświadczeniem. Za każdym razem, kiedy częstochowianie byli blisko dogonienia rywali, ci umiejętnie odskakiwali na kilka oczek. Tak było w pierwszym i drugim secie. Ten trzeci od początku stał pod znakiem dominacji Lechii, która wygrała cały mecz 3:0, podobnie jak całą rywalizację o awans do półfinału.

Wicelider rundy zasadniczej zasłużenie okazał się lepszy, chociaż przy większym szczęściu Norwid mógł pokusić się o coś więcej. Częstochowianie nie kończą jednak sezonu, bowiem zagrają o miejsca 5-8.

Exact Systems Norwid Częstochowa – Lechia Tomaszów Mazowiecki 0:3 (21:25,22:25,19:25)

Krystian Natoński, cz.info.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px