Banner Top

Rewanżu na trybunach nie będzie. A czy będzie na boisku?

W rundzie wiosennej w meczu Ruchu Chorzów z Rakowem Częstochowa momentami ciekawiej było na trybunach za sprawą zamieszek kibiców niż na samym boisku. W najbliższą środę w spotkaniu 30. kolejki Nice 1 ligi dojdzie do rewanżu, ale wszystko na to wskazuje, że ma być względu spokój – zarówno na murawie oraz na stadionie.

W Chorzowie lepszy okazał się Ruch. Wielu sympatyków zacierało sobie już wtedy ręce na rewanż ze spadkowiczem z Lotto Ekstraklasy. Olbrzymie problemy finansowe utytułowanego klubu ze Śląska sprawiły jednak, że Niebiescy za chwilę zanotują kolejny spadek. W dwóch poprzednich meczach chorzowianie przegrali odpowiednio z Pogonią Siedlce 0:6 i Miedzią Legnica 1:6. To sprawia, że zdecydowanym faworytem najbliższego starcia są podopieczni Marka Papszuna.

Nikt w obozie RKS-u nie wyobraża sobie, aby po ostatnich dobrych rezultatach nagle zatrzymać się w rywalizacji z outsiderem. Nazwa klubu Ruch Chorzów budzi respekt, ale na boisku historia i sukcesy nie mają znaczenia. Jeszcze kilka lat temu mało kto uwierzyłby, że w takim meczu to właśnie Raków będzie wyraźnym faworytem. Częstochowianie mają jeszcze o co grać na finiszu rozgrywek, bowiem będąc na dziewiątym miejscu tracą w tym momencie tylko cztery oczka do wicelidera tabeli. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek, a więc przy dobrej passie wszystko się może zdarzyć.

Środowa konfrontacja została uznana przez policję jako mecz podwyższonego ryzyka, więc na trybunach zabraknie kibiców Ruchu. Można zatem spodziewać się, że na stadionie będzie panował spokój. Podobnie ma być na boisku, bowiem Raków powinien spokojnie ten mecz wygrać.

Początek rywalizacji w środę o godz. 18:00.

Krystian Natoński, cz.info.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px