Banner Top

Ruch zatrzymany przez Raków

Jeszcze jakiś czas temu ciężko byłoby uwierzyć, że w starciu z Ruchem Chorzów zdecydowanymi faworytami będą piłkarze Rakowa, a przyjazd takiego klubu do Częstochowy nie przyciągnie kompletu publiczności na trybuny. Jednak olbrzymie problemy finansowe Niebieskich skazują ich na rychły spadek, toteż zwycięstwo RKS-u w środowym starciu 2:1 nie może nikogo zaskakiwać.

- To był trudny mecz, ponieważ dopisywano nam już trzy punkty przed jego rozpoczęciem – stwierdził trener Rakowa, Marek Papszun. Częstochowianie musieli po prostu to spotkanie wygrać i wykorzystać problemy rywali, którzy zajmują ostatnie miejsce w tabeli i mają tylko matematyczne szanse na utrzymanie się w Nice 1 lidze.

Ze względu na mecz podwyższonego ryzyka zabrakło na nim kibiców gości. Na trybunach panował spokój i podobnie było na boisku. W pierwszej połowie Raków kontrolował przebieg wydarzeń i szybko objął prowadzenie za sprawą Artioma Rachmanowa, który strzałem głową pokonał bramkarza Ruchu. Kilkanaście minut później rezultat podwyższył Jose Embalo, który dostał prostopadłe podanie i pewnym uderzeniem ustalił wynik do przerwy.

W drugiej połowie wydawało się, że kolejne bramki dla RKS-u to tylko kwestia czasu. W poprzeczkę trafił Dariusz Formella. Jednak im bliżej końca tego spotkania, tym chorzowianie częściej atakowali. W 77. minucie bramkę kontaktową zdobył Mateusz Hołownia i od tego momentu zrobiło się bardzo nerwowo.

Czerwono-niebiescy zdołali utrzymać skromne prowadzenie do końca i zapewnili sobie zwycięstwo, które wciąż pozwala im myśleć o czymś więcej niż tylko miejsce w środku tabeli. Do końca sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki.

Raków Częstochowa - Ruch Chorzów 2:1 (2:0)

Bramki: Artiom Rachmanow 5, José Embaló 22 - Mateusz Hołownia 77

Raków: 1. Mateusz Lis - 25. Karol Mondek, 3. Artiom Rachmanow, 6. Andrzej Niewulis, 26. Łukasz Góra, 13. Piotr Malinowski - 30. Miłosz Szczepański (84, 21. Jakub Łabojko), 16. Igor Sapała, 7. Rafał Figiel, 11. Dariusz Formella (66, 77. Hubert Tomalski) - 9. José Embaló (76, 10. Adam Czerkas)

Ruch: 1. Nikołaj Bankow - 2. Gracjan Komarnicki, 22. Bartłomiej Kulejewski, 7. Bojan Marković (63, 58. Patryk Sikora), 3. Mateusz Hołownia - 87. Jakub Kowalski, 66. Miłosz Trojak (66, 5. Dominik Małkowski), 17. Maciej Urbańczyk, 71. Mateusz Bogusz (74, 8. Michał Walski), 28. Mello - 14. Mateusz Majewski

Żółta kartka: Góra

Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock)

Widzów: 2579

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px