Banner Top

Mecz za „sześć punktów”. Wygrać i wykaraskać się ze strefy spadkowej

  • Published in cz.Sport

Jeszcze kilka tygodni temu mało kto wierzył w taki scenariusz, ale Skra Częstochowa lada moment może wydostać się ze strefy spadkowej rozgrywek drugiej ligi, która przecież obejmuje aż cztery końcowe lokaty. W sobotnie popołudnie podopieczni Pawła Ściebury zmierzą się u siebie z ROW Rybnik.

Fatalny początek drugoligowej przygody i seria porażek wyjazdowych sprawiła, że wielu kibiców zbyt szybko przekreśliło szanse Skry na utrzymane się na zapleczu Fortuna 1 Ligi. Przełamanie nastąpiło, jakby inaczej, na własnym boisku w starciu z Rozwojem Katowice. To pozwoliło uwierzyć piłkarzom spod Jasnej Góry, że na tym poziomie nie muszą czuć się gorsi. O ile częstochowianie przyzwyczaili swoich fanów do rewelacyjnej postawy na boisku przy Loretańskiej, to wciąż brakowało szczęścia na wyjazdach. I tutaj doszło do przerwania złej passy, ponieważ Skrzacy dość niespodziewanie pokonali w Wejherowie tamtejszego Gryfa. Jeżeli dodamy do tego wcześniejszy triumf w dramatycznych okolicznościach u siebie ze Stal Stalową Wola, to morale ekipy beniaminka zdecydowanie wzrosły.

Patrząc na tabelę, Skra wciąż jest w strefie spadkowej, ale ich sytuacja nie wygląda już tak źle. Strata do bezpiecznej strefy wynosi już tylko punkt. Biorąc pod uwagę, że w sobotę częstochowianie zagrają znowu u siebie, to nadzieja na wydostanie się z dolnych rejonów klasyfikacji jest bardzo realna. Trzeba jednak podkreślić, że rywal nie należy do najłatwiejszych, mimo że plasuje się tylko dwie pozycje wyżej. Mowa o zespole ROW-u Rybnik, który jest właśnie tym klubem, który zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli z przewagą oczka nad Skrą. To jeszcze bardziej dodaje smaczku tej rywalizacji.

Rybniczanie także słabo weszli w nowy sezon, ale od kilku tygodni są niepokonani. W siedmiu ostatnich konfrontacjach zawodnicy z Górnego Śląska odnieśli dwa zwycięstwa, cztery remisy i ponieśli jedną porażkę, która miała miejsce 18 sierpnia w Toruniu z Elaną.

Śmiało można powiedzieć, że sobotnie starcie będzie na wagę uzyskania bezpiecznej lokaty. Oba zespoły są ostatnio na fali wznoszącej i niemal sąsiadują ze sobą w klasyfikacji. Skra u siebie słynie z ofensywnego stylu gry, co także gwarantuje dużo emocji. Po dwóch zwycięstwach z rzędu należy mieć nadzieję, że ekipa Ściebury pójdzie za ciosem.

Początek rywalizacji w sobotę o godz. 16:00.

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px