Banner Top

Raków nadal na zwycięskiej fali

Ekipa Rakowa Częstochowa nie miała wiele czasu na odpoczynek po ostatnim meczu w ramach Totolotek Pucharu Polski. W niedzielę pod Jasną Górę zawitała Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Raków nie przegrał w tym sezonie na własnym stadionie ani jednego spotkania.

Gracze Marka Papszuna wygrali 8 spotkań i 3 zremisowali. W lidze nie zanotowali porażki od 3. kolejki, kiedy to lepsza od Rakowa okazała się Chojniczanka. „Słonie” zajmują miejsce w środkowej części tabeli. Z ostatnich 7 spotkań piłkarze Marcina Kaczmarka nie przegrali żadnego. Jednak na wyjazdową wygraną Bruk-Bet czeka już od 17. kolejki.

Bardzo szybko padł pierwszy gol, bowiem ledwie chwilę po pierwszym kwadransie gry. Debiutujący w podstawowym składzie Rakowa Patrick Friday Eze wyskoczył najwyżej do piłki dośrodkowywanej przez Patryka Kuna po rzucie wolnym. W 25 minucie mieliśmy nieco kontrowersyjną sytuację, bowiem po zamieszaniu w polu karnym piłka przekroczyła linię bramkową, lecz sędzia przerwał grę i wskazał na jedenasty metr i rzut karny. Petr Schwarz jednak odważnie i... w poprzeczkę. Zamiast 2:0 mieliśmy nadal 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się znacznie lepiej dla Rakowa. Z dużą łatwością i swobodą gospodarze tworzyli sobie kolejne sytuacje pod bramką rywala. Po ledwie 120 sekundach mogliśmy mieć nie tylko drugiego, ale i trzeciego gola dla Rakowa. Najpierw jednak strzał i główkę czerwono-niebieskich wybronił bramkarz, a kilka chwil później Szczepański z główki uderzył w słupek, a później piłka minęła dwójkę piłkarzy Rakowa. W dalszej połowie emocji było nieco mniej, a ostatecznie Raków wygrywa z Termalicą jedną bramką.

Raków Częstochowa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (1:0)
'18 - Patrick Friay Eze 1:0

cz.info.pl, Konrad Cinkowski

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px