Banner Top

Szombierski nie wierzy w swój klub

  • Published in cz.Sport

W poniedziałek Dospel CKM Włókniarz Częstochowa podejmie w meczu inauguracyjnym Enea Ekstraligi - Unię Leszno, mecz na stadionie im. Alfreda Smoczyka.

W składzie Lwów, zabrakło miejsca dla Rafała Szombierskiego i nie ma co się dziwić, Szumina póki co nie spisuje się w treningach punktowanych najlepiej.

- Nic mi o tym nie wiadomo, żeby skład na mecz w Lesznie miał się nagle zmienić. Myślę, że moja nieobecność w kadrze na ten pojedynek jest po prostu związana z moją słabą jazdą. Nie jestem jeszcze w optymalnej formie po zimie, podobnie zresztą jak moje motocykle. Trudno mi powiedzieć jak będzie w przyszłości z moim miejscem w składzie, czas pokaże. Na pewno nieobecność w składzie na początku sezonu nie jest komfortową sytuacją. Robię wszystko co w mojej mocy, żeby znaleźć się w meczowym zestawieniu Włókniarza - powiedział zawodnik w rozmowie ze SportoweFakty.pl.

W Lesznie każdy zespół przyjezdny ma spore problemy. Dodatkowo Unia w tym sezonie zbudowała bardzo mocny skład z Jarosławem Hampelem czy braćmi Pawlickimi, na czele. Szombierski uważa, że sukcesem Włókniarza będzie porażka różnicą ok. 20 punktów - W Lesznie bardzo trudno jedzie się gościom. Oczywiście chciałbym, żeby moja drużyna tam wygrała, ale nie będzie o to łatwo. Myślę, że szanse na zwycięstwo są nikłe. Uważam, że jeśli Włókniarz zrobi w Lesznie 35 punktów to będzie to sukces. Spodziewam się, że to będzie naprawdę trudny pojedynek dla nas. Ja w ubiegłym roku nie potrafiłem tam zdobyć nawet punktu.

cz.info.pl, Konrad Cinkowski, źródło: SportoweFakty.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px