Banner Top

To już koniec fatalnego sezonu. Tauron AZS utrzymał się w pierwszej lidze

"Uffff" - z pewnością wielu kibiców Tauron AZS Częstochowa wreszcie odetchnęło z ulgą po tym jak klub spod Jasnej Góry pokonał w rywalizacji barażowej o utrzymanie w pierwszej lidze Mickiewicza Kluczbork 3:0 i tym samym zapewnił sobie byt na zapleczu PlusLigi.

W konfrontacji do trzech wygranych podopieczni Piotra Łuki najpierw wygrali dwukrotnie na parkiecie rywala, aby niespodziewanie gładko przegrać u siebie w piątkowe popołudnie 0:3. To zasiało ziarnko niepewności przed sobotnim meczem, ale akademicy stanęli na wysokości zadania.

W pierwszych dwóch setach dominacja AZS-u nie podlegała dyskusji, ale kłopoty pojawiły się w trzeciej partii, w której wróciły stare koszmary z poprzednich spotkań w tym sezonie. Dużo błędów, niedokładności sprawiły, że Mickiewicz wrócił do gry.

Podrażnieni częstochowianie odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów, wypracowując sobie sporą przewagę w czwartej partii. W pewnym momencie AZS prowadził już 17:10 i niewielka grupa kibiców gospodarzy mogła pozwolić odliczać czas do końca meczu. Momentami jak profesor grał Dawid Murek, którego wspierał m.in. Bruno Romanutti. Zepsuta zagrywka gości przypieczętowała triumf biało-zielonych 3:1.

W zeszłym sezonie AZS świętował o tej porze zwycięstwo w pierwszej lidze. Rok później częstochowianie również cieszyli się, ale z zupełnie innego celu - utrzymania się na zapleczu PlusLigi. To jednak nie koniec batalii o normalność w klubie sześciokrotnych mistrzów Polski. Teraz w roli głównej powinni wystąpić działacze, aby spokojnie przebrnąć proces licencyjny i sprawić, żeby w kolejnym sezonie 2019/2020 włączyć się do walki o powrót do elity.

Tauron AZS Częstochowa - UKS Mickiewicz Kluczbork 3:1 (25:21,25:15,21:25,25:17)

Krystian Natoński, cz.info.pl

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px