Banner Top

Wywiad z Oskarem Polisem

  • Published in cz.Sport

Oskar Polis jest młodym wychowankiem Stowarzyszenia CKM Włókniarz Częstochowa, jednym z trzech, który w tym sezonie w barwach częstochowskiego klubu uzyskał licencję żużlową. 16-latkowi udało się już nawet zadebiutować w oficjalnych zawodach. Sezon 2012 zakończony, tak więc postanowiliśmy uciąć sobie pogawędkę z żużlowcem.

W rozwinięciu newsa możecie Państwo przeczytać wywiad z Oskarem. M.in. o startach w mini odmianie speedway'a, planach na przyszły sezon oraz o rozwijaniu żużlowej kariery. Nie zabrakło także innych wątków. Zapraszamy do lektury.

- Nazywam się Oskar Polis, mam szesnaście lat i przygodę z "czarnym sportem" rozpocząłem w 2007 roku, kiedy to po raz pierwszy miałem okazję usiąść na motocyklu. Spodobało mi się to na tyle, że postanowił spróbować swoich sił w żużlu  - rozpoczyna w rozmowie z portalem cz.info.pl - Oskar Polis.

Zawodnicy, którzy nie skończyli osiemnastego roku życia, aby rozpocząć żużlową karierę muszą mieć oczywiście zgodę rodziców. Problemem dla wielu przyszłych żużlowców jest fakt, iż rodzice nie chcą się zgodzić na treningi, a głównym powodem jest to, iż speedway to niebezpieczny sport. Czy Oskarowi ciężko było przekonać rodziców, aby móc jeździć? - Nie, nie musiałem się "męczyć". Wcześniej startowałem już na mini żużlu i moje przejście na duży tor rodzice traktowali po prostu jak przejście do następnej klasy w szkole.

Oskar w przeszłości startował na mini torze i radził sobie bardzo dobrze. Wychowanek częstochowskiego klubu na motocyklach o mniejszej pojemności wywalczył m.in. brązowy medal w Mistrzostwach Polski oraz miał okazję startów z "Orłem" na plastronie - Swoje starty uważam za udane. Bywało różnie jak to w sporcie, raz dobrze, raz źle. Jeśli chodzi o największy sukces to na pewno zawody w Gdańsku w 2010 roku, zdobyłem wówczas brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Polski oraz miałem okazję reprezentować nasz kraj w sezonie 2009 i 2010.

Żużlowcy przechodzący na duże tory, a wcześniej startujący na mini, nie ukrywają, że mają wiele nawyków, które jest im ciężko wyeliminować. Jak jest w przypadku Polisa? - Wiele osób mówi mi o nawykach z mini toru. Ja akurat sądzę, że mini żużel bardzo mi pomógł ponieważ nauczyłem się podstaw.

16-latek po przebrnięciu przez egzamin na licencję żużlową, dość szybko znalazł klub, w którego barwach miał okazję zadebiutować w oficjalnych zawodach. Drużyna Warszawskiego Towarzystwa Sportowego postanowiła dać jedną szansę Polisowi oraz innemu wychowankowi "Lwów" - Przemysławowi Portasowi szansę w MDMP, gdy stołeczny team nie mógł skorzystać z usług Przemysława Pawlickiego i Łukasza Sówki. Polis w trzech startach na swoim koncie zapisał trzy punkty, pokonując Łukasza Bojarskiego i Marcina Riedela - Powiem tak, w tym roku wielu okazji do startu nie miałem, tak jak wspomniałeś, pojechałem jedynie w Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski na torze w Opolu i był to mój pierwszy start w zawodach w "dorosłym" żużlu. Uważam jednak, że nie było tak źle.

Sukces osiąga się ciężką pracą. Sztab szkoleniowy pod okiem, którego w tym sezonie trenował Oskar, zauważył spory postęp w jego jeździe i był mile zaskoczony dobrą postawą 16-latka, a to dopiero jego pierwsze szlify - Staram się, dużo ćwiczę i jestem uparty, aby dążyć do celu. Nie boję się tego sportu, choć jest niebezpieczny. Każdy jakiś upadek uczy mnie nowego doświadczenia i dodaje większej odwagi, by znów stanąć na torze i ruszyć spod taśmy.

Dla każdego żużlowca, zwłaszcza tak młodego, najważniejsze są starty. W klubie z Częstochowy raczej zabraknie miejsca dla Polisa, lecz czy ten myśli o zmianie barw klubowych? - Myślę o pozostaniu w częstochowskim Włókniarzu, choć nie ukrywam, że chciałbym pojeździć na miarę możliwości jeszcze w innych klubach. W końcu najlepszym treningiem są zawody.

cz.info.pl, rozmawiał: Konrad Cinkowski

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px