Banner Top

Jak zdrówko pilota?

W kraju, gdzie wszystko ma działać na rozkaz, trzeba pilnie wsłuchiwać się w objawienia rządzących polityków. Enuncjacje ich oddają obraz rzeczywistości, odpowiadający marzeniom jak ma być, a tym samym ujawniają ich zamiary.

Z tych powodów próbowałem doszukać się sensu w słowotoku pana Jarosława Kaczyńskiego, zaprezentowanego 15 listopada w Polskim Radiu. Data prezentacji, zbliżona do 11.11. wskazywała na programową wartość tej rozmowy z tzw. Najważniejszą Osobą w Państwie.

Socjalizm to kosztowny eksperyment

Przy stacjach benzynowych Orlenu ustawić wypada tablice informacyjne: w 2011 r. cena baryłki ropy wynosiła 115 dolarów, cena litra benzyny 5 zł; w 2021 r. cena baryłki 85 dol., cena benzyny 6 zł. Byłaby to taka delikatna sugestia, że socjalizm jest dla wszystkich (bo cena benzyny wpływa na wzrost kosztów produkcji większości wyrobów) kosztownym eksperymentem.

Socjalizm rozumiany, nie w sensie anachronicznej idei wyznawanej przez sekty typu „Razem”, ale jako wiara w system, w którym państwo staje się coraz bogatsze, obywatel coraz biedniejszy. W przypadku Orlenu socjalizm działał tak samo w 2011 jak i w 2021 r. W cenie benzyny płacimy: akcyza 26 %, opłata paliwowa 3%, VAT 19% koszt zakupu z rafinerii 48%, marża 4%; w cenie oleju napędowego: akcyza 20%, opłata paliwowa 6%, VAT 19%, zakup z rafinerii 51%, marża 6%. Różnica w cenie benzyny i oleju wynosi ok 10 gr (PB95 ok 6 zł, ON 5,9 zł); na oleju ciut więcej zarabia ORLEN, na benzynie Skarb Państwa. Możemy być dumni, postrzegać owe 6 zł. jako nasz patriotyczny wkład w potęgę Państwa i jego przedsiębiorstwa ORLEN-u.

Ludzie są głupi, więc to działa

„Ludzie są tak głupi, że to działa” - wypowiedział się prywatnie prezes WBK pan Mateusz Morawiecki dziwiąc się skuteczności reklamy banku z udziałem Chucka Norrisa. Ponieważ polityk ma być tak skuteczny, jak sprzedawca usług finansowych, nie dziwmy się polityce robionej „przez idiotów dla idiotów”, jeśli „to działa”.

Wskazałem w poprzednim tekście, że wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej miało na celu uniemożliwienie odwołania pani Marszałek Sejmu Witkowej, a tym samym utratę możliwości sterowania Sejmem przez partię rządzącą. I efekt jest: „ludzie są tak głupi, że to działa”.

Stan obrony pani Witek

Był taki film, nakręcony w 1997 r „Fakty i akty” (Wag the Dog), komedia o kulisach amerykańskiej polityki. W celu zatuszowania skandalu popełnionego przez ubiegającego się o reelekcje prezydenta USA, doradcy pi-ar wywołują, dla odwrócenia uwagi opinii publicznej, wojnę z Albanią.

Czasami życie naśladuje film. Zadam zatem pytanie: czy ta nasza awantura na granicy i wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest przemyślną operacją pi-ar, mającą na celu obronę pani Elżbiety Witek jako Marszałka Sejmu? Czy nie uczestniczymy w polskiej komedii Wag the Dog?

Uzbrojeni antyszczepionkowcy

Demokracja to głosowanie dwóch wilków i owcy nad wyborem menu obiadowego; wolność – to prawo uzbrojonej owcy do zanegowania wyników głosowania. Liczące ponad 200 lat powiedzonko amerykańskie jest dość często cytowane w Polsce, zwłaszcza w środowiskach tzw. „wolnościowców”.

Ich guru, pan Grzegorz Braun, widzi rozwiązanie wielu problemów społecznych przez system wychowawczy: Kościół i Strzelnica. Wypada więc delikatnie zwrócić uwagę, że uzbrojona owca może być równie niebezpieczna dla innych owiec i ludzi, jak i owe dwa, „demokratyczne” wilki.

Nasza armia zwarta

„Nasza armia zwarta, ale g... warta” - podśpiewywałem sobie radośnie lat temu czterdzieści z hakiem, gdym jako rekrut trafił w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Przypuszczenia, co do zwartości i wartości, potwierdziły doświadczenia mej dwuletniej służby „Ludowej Ojczyźnie”.

Przekonujące zwłaszcza było doświadczenie kilkudniowych manewrów, gdyśmy 50 ciężarówkami „Star 66” z doczepionymi 40 armatami 85 mm wz. 1944 r. uganiali się po lesie za niewidocznym wrogiem. O własnych siłach wróciło 6 ciężarówek, przez następny tydzień musieliśmy znów buszować po lesie szukając popsutego i porzuconego sprzętu. Nikt nie musiał do nas strzelać, nasza armia się sama rozleciała z przyczyn technicznych. Wodzem, Ministrem Obrony Narodowej, był wówczas pan Wojciech Jaruzelski, wdzięcznie się prezentujący w generalskich pagonach. Zresztą generałów nie brakowało, było ich w takim nadmiarze, że wkrótce opanowali rząd i administrację.

Sprawiedliwość bez ludzi, nie dla ludzi

Bywają wypadki, że ludzie popełniają samobójstwo w obawie przed śmiercią. Umiejętne zarządzanie strachem przez bandytę lub władzę prowadzić może do „dobrowolnego” wyrzeczenia się przez ludzi majątku, praw podstawowych a nawet życia.

Łatwo to zrozumieć, gdy chodzi o zwykłego bandytę, wszak łajdak z tego żyje i profesjonalnie opanował technikę szantażu i tortur. Trudniej nam uwierzyć, że do bandytyzmu, czy raczej bandyckiego zarządzania strachem może posunąć się rząd naszego państwa, owładnięty szaleńczą ideą posiadania pełni władzy. Straszyć można wrogiem zewnętrznym lub wewnętrznym, można także wymyślać inne nadzwyczajne zagrożenia np.: inwazją kosmitów, agresją mrówek afrykańskich czy zarazków COVID-a.

Hodowlane zadania szkół publicznych

To nie pan Czarnek jest problemem, ale problemu owocem. Bronić też muszę pana Czarnka przed zarzutem/komplementem bycia konserwatystą. Jest on karierowiczem, a jego poglądy, jak to u karierowiczów bywa, to poglądy Wodza podniesione do kwadratu. Inni na jego stanowisku bywali podobnymi Czarnkami, tylko może mniej rzucającymi się w oczy.

Naukowcy po przeprowadzeniu badań w Skandynawii, dostrzegli, że ponad 40% osadzonych w zakładach karnych to psychopaci. Rzecz zrozumiała, nawet bez badań: trudno za osobę normalna uznać mordercę, gwałciciela, zawodowego złodzieja lub oszusta. Nie robi się podobnych badań wśród elit politycznych, podejrzewam jednakże, że ok 40% naszych parlamentarzystów to psychopaci.

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px