Woda z mózgu częstochowian

Sprawą opłat nałożonych na pielgrzymów przybywających do Częstochowy pewnie nie warto byłoby się już było zajmować, gdyby nie to, że w programie najbliższej sesji Rady Miasta, znalazł się punkt dotyczący podjęcia przez radnych stanowiska w tej sprawie.

Pytanie: czy  można opodatkować pielgrzymów przybywających do Częstochowy? wraca zatem i to zupełnie poważnie. Nie dla takiego rozwiązania powiedziała Platforma Obywatelska, nie powiedział PiS i również Wspólnota Samorządowa.

Wynik głosowania jest raczej przesądzony. Jeśli Rada Miasta głosami opozycji powie nie dla tego pomysłu zgłoszonego przez prezydenta  – lewica będzie mogła powiedzieć: my się staraliśmy, chcieliśmy, walczyliśmy i nie nasza wina, że nie mamy 6 milionów dla pomocy społecznej, na błoto na ulicach Stradomia, czy dowolny inny cel... Oni – opozycja - nam przeszkadzają.

Tylko dlaczego my mieszkańcy mamy w to wierzyć? Że można pobrać opłaty od pielgrzymów, że trzeba, że to będzie się nam opłacać... I jeszcze zapowiedź referendum, w którym mieszkańcy opowiedzą się w tej sprawie. Proponuję od razu dodać jeszcze jedną propozycje do tego tematu referendum – czy mieszkańcy Częstochowy są za przekazaniem przez mieszkańców Warszawy (lub innego licznego miasta) -  do głowy -  po 5 zł na rzecz Częstochowy?

Skutek prawny odpowiedzi na pytanie – i o pielgrzymów -  i o warszawiaków będzie taki sam, czyli żaden.  Typowe - nie pijarowskie nawet zagranie, ale grubymi nićmi szyta propaganda.

Czysta manipulacja naszym myśleniem i wprowadzanie w błąd podawanymi informacjami. Obliczona na negatywne emocje mieszkańców, do których jak widać mają prawo. Bo referendum może dotyczyć spraw zależnych od mieszkańców – od ich portfeli.

Pytanie o portfele innych nie może wywołać żadnych skutków prawnych, może być tylko wyrażeniem zdania, woli, pragnienia. Ale taka manipulacja emocjami to tylko układanie wody w naszych mózgach.

I przywoływane z tej okazji inne miasta – zacny Rzym, czy Wenecja -  w tej sprawie potwierdzają tylko to, co już jest wiadome. Wenecja zbiera opłaty z parkingów będących własnością miasta. Rzym powiększa ceny biletów wstępu do muzeów dla zwiedzających niebędących mieszkańcami miasta. Podnosi koszty noclegów  - ale turyści chcą tam spać i to nie tylko jedną noc – na co władze Częstochowy nie mają pomysłu od wielu lat. Wszystkie te działania dotyczą przestrzeni zależnej od administracji publicznej miast. Co jednak wolno Rzymowi – chyba jeszcze nie tobie...

I jeszcze w tym klimacie – skoro już w niego wdepnąć musimy – jedna refleksja - kilka wydarzeń z Częstochowy znalazło się w ostatnim roku w ogólnopolskich mediach. W kilku tematach o Częstochowie a więc i o nas, mieszkańcach, mówiono w całym kraju. Był więc Ryszard C.,  częstochowianin , morderca. Tragedia, która sensacją obiegła całą Polskę.

Wydarzeniem był wydany przez Urząd Miasta kalendarz samorządu pod tytułem „Administracja jest kobietą” ze zdjęciami częstochowskich urzędniczek. Tematem ogólnopolskim stał się wynik wyboru lewicowego prezydenta miasta oraz projekt przez niego zgłoszony, aby od pielgrzymów pobierać  opłaty za pobyt i gościnę w mieście.

Zostawiam Państwa rozważaniu – które z tych informacji o naszym mieście są dla rozwoju i przyszłości Częstochowy dobre. Które zaowocować mogą nowymi miejscami pracy i inwestycjami. Z których my, mieszkańcy, chcący widzieć Częstochowę dostojną i wielką, możemy się poszczycić opowiadając  je swoim  znajomym gdy będziemy mówić o naszym mieście?

Jakub Długosz, cz.info.pl