Banner Top

cz.Kontra

Stan obrony pani Witek

Był taki film, nakręcony w 1997 r „Fakty i akty” (Wag the Dog), komedia o kulisach amerykańskiej polityki. W celu zatuszowania skandalu popełnionego przez ubiegającego się o reelekcje prezydenta USA, doradcy pi-ar wywołują, dla odwrócenia uwagi opinii publicznej, wojnę z Albanią.

Czasami życie naśladuje film. Zadam zatem pytanie: czy ta nasza awantura na granicy i wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest przemyślną operacją pi-ar, mającą na celu obronę pani Elżbiety Witek jako Marszałka Sejmu? Czy nie uczestniczymy w polskiej komedii Wag the Dog?

Uzbrojeni antyszczepionkowcy

Demokracja to głosowanie dwóch wilków i owcy nad wyborem menu obiadowego; wolność – to prawo uzbrojonej owcy do zanegowania wyników głosowania. Liczące ponad 200 lat powiedzonko amerykańskie jest dość często cytowane w Polsce, zwłaszcza w środowiskach tzw. „wolnościowców”.

Ich guru, pan Grzegorz Braun, widzi rozwiązanie wielu problemów społecznych przez system wychowawczy: Kościół i Strzelnica. Wypada więc delikatnie zwrócić uwagę, że uzbrojona owca może być równie niebezpieczna dla innych owiec i ludzi, jak i owe dwa, „demokratyczne” wilki.

Nasza armia zwarta

„Nasza armia zwarta, ale g... warta” - podśpiewywałem sobie radośnie lat temu czterdzieści z hakiem, gdym jako rekrut trafił w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Przypuszczenia, co do zwartości i wartości, potwierdziły doświadczenia mej dwuletniej służby „Ludowej Ojczyźnie”.

Przekonujące zwłaszcza było doświadczenie kilkudniowych manewrów, gdyśmy 50 ciężarówkami „Star 66” z doczepionymi 40 armatami 85 mm wz. 1944 r. uganiali się po lesie za niewidocznym wrogiem. O własnych siłach wróciło 6 ciężarówek, przez następny tydzień musieliśmy znów buszować po lesie szukając popsutego i porzuconego sprzętu. Nikt nie musiał do nas strzelać, nasza armia się sama rozleciała z przyczyn technicznych. Wodzem, Ministrem Obrony Narodowej, był wówczas pan Wojciech Jaruzelski, wdzięcznie się prezentujący w generalskich pagonach. Zresztą generałów nie brakowało, było ich w takim nadmiarze, że wkrótce opanowali rząd i administrację.

Sprawiedliwość bez ludzi, nie dla ludzi

Bywają wypadki, że ludzie popełniają samobójstwo w obawie przed śmiercią. Umiejętne zarządzanie strachem przez bandytę lub władzę prowadzić może do „dobrowolnego” wyrzeczenia się przez ludzi majątku, praw podstawowych a nawet życia.

Łatwo to zrozumieć, gdy chodzi o zwykłego bandytę, wszak łajdak z tego żyje i profesjonalnie opanował technikę szantażu i tortur. Trudniej nam uwierzyć, że do bandytyzmu, czy raczej bandyckiego zarządzania strachem może posunąć się rząd naszego państwa, owładnięty szaleńczą ideą posiadania pełni władzy. Straszyć można wrogiem zewnętrznym lub wewnętrznym, można także wymyślać inne nadzwyczajne zagrożenia np.: inwazją kosmitów, agresją mrówek afrykańskich czy zarazków COVID-a.

Hodowlane zadania szkół publicznych

To nie pan Czarnek jest problemem, ale problemu owocem. Bronić też muszę pana Czarnka przed zarzutem/komplementem bycia konserwatystą. Jest on karierowiczem, a jego poglądy, jak to u karierowiczów bywa, to poglądy Wodza podniesione do kwadratu. Inni na jego stanowisku bywali podobnymi Czarnkami, tylko może mniej rzucającymi się w oczy.

Naukowcy po przeprowadzeniu badań w Skandynawii, dostrzegli, że ponad 40% osadzonych w zakładach karnych to psychopaci. Rzecz zrozumiała, nawet bez badań: trudno za osobę normalna uznać mordercę, gwałciciela, zawodowego złodzieja lub oszusta. Nie robi się podobnych badań wśród elit politycznych, podejrzewam jednakże, że ok 40% naszych parlamentarzystów to psychopaci.

Niebezpieczeństwo energetyczne

Jesteśmy, jako społeczeństwo, uzależnieni od energii elektrycznej, a w perspektywie liczyć się musimy tylko z wzrostem owego uzależnienia. Przypomnę tu gorzkie doświadczenie z 2010 r., gdy awaria linii przesyłowych pozbawiła prądu na kilka dni mieszkańców powiatu częstochowskiego i myszkowskiego.

Przetrwać mogli ci najbardziej zacofani, nauczeni doświadczeniem życiowym, że w razie czego warto mieć świeczkę i studnie z kołowrotem. Im bardziej nowoczesne gospodarstwo, tym gorzej: bez światła, bez komunikacji (zamilkły nienaładowane komórki), bez wody (bez energii nie działały wodociągi i kanalizacja), bez komputerów, radia, telewizji, bez ogrzewania, z zablokowaną „automatyczną” bramą wjazdową... itd.

Ile kosztuje Naród?

Dawniej o duszyczkę chłopską walczył kułak z kolektywem. Walka byłą ciężka; choć kolektyw miał za sobą ideały potwierdzone marksistowską nauką, to kułak odwoływał się do zakrzepłej chłopskiej pazerności, sobkowości i materialnemu pożądaniu lepszego życia. Trzeba więc było niejednemu kopaniem w nery wybić z głowy burżuazyjne nawyki i siłą zawlec do socjalistycznego raju.

Dziś także o świadomość konsumencką walczą sprzeczne siły. Praktyczna przyziemność podpowiada, że dla konsumenta korzystna jest konkurencja pazernych na zysk kapitalistów. Wygrywa produkt lepszy lub tańszy, oceny dokonuje odbiorca; trzeba solidnie nagimnastykować się by odkryć jego potrzeby, trafić w gust, dostosować cenę do konsumenckich możliwości.

Meandry polityki historycznej

Pan Gliński (nie wymawiam imienia, bo teraz w modzie jest wytaczanie spraw za obrazę „dobrego imienia”) wydaje się idealnym Ministrem Kultury: wygląda kulturalnie, mówi kulturalnie, zachowuje się kulturalnie a nawet nosi okulary.

Ktoś, złośliwszy krytyk, zauważyć może (jeszcze może), że ów kulturalny człowiek ładnych parę lat temu zrezygnował z przyzwoitości w zamian za przyspieszony awans na wyżyny władz, stając się potulnym wykonawcą nakazów tzw „gremium partyjnych”. Były już w historii podobne typy: Tejchma za Gierka, Krawczuk za Jaruzelskiego, był z nich czasami pożytek.

Banner 468 x 60 px

Banner 468 x 60 px