3 domowe zabiegi, które zrobią różnicę zimą

Ostry wiatr, szczypiący mróz, wahania temperatur – od tych wysokich w mieszkaniach, po ujemne na zewnątrz – zimą nasza skóra i włosy nie mają łatwego życia. Dlatego warto zadbać o odpowiednią, domową pielęgnację, która uchroni nas przed szkodliwymi skutkami tej pogody. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w okresie ferii, które sprzyjają aktywnościom na świeżym powietrzu.

Ferie zimowe spędzane w Polsce lub za granicą to takie SPA dla naszej głowy – odpoczywamy od codzienności, ładujemy baterie… niestety w pakiecie z dobrymi wspomnieniami często dostajemy szorstką, zaczerwienioną i przesuszoną skórę twarzy, która jest najbardziej narażona na działanie zimowych czynników atmosferycznych. By temu zapobiec, zaplanujmy SPA nie tylko dla ducha, ale i dla ciała!

Cel: ukojenie dla skóry
Jeśli przyjrzymy się skórze twarzy po regularnych wizytach na stoku czy górskich spacerach, to nie wygląda ona zbyt zdrowo. Niestety zimowa aura osłabia barierę ochronną naskórka, sprawiając, że szybciej traci nawodnienie i jest bardziej podatna na uszkodzenia. Kiedy skóra twarzy jest podrażniona, powinniśmy obchodzić się z nią ostrożnie – warto odstawić silne środki myjące, zrezygnować z gorących strumieni wody lanych bezpośrednio na twarz czy używania kremów nawilżających na bazie wody. Lepsze będą półtłuste kremy na dzień, które pozostawiają filtr ochronny na skórze, jak i tłuste, o bogatszym składzie kremy na noc o działaniu kojąco-regenerującym – zwróćmy uwagę na takie składniki, jak gliceryna, mocznik czy aloes. Po kilku dniach stosowania skóra powinna stać się gładsza. Wtedy warto wykonać delikatny peeling enzymatyczny twarzy.

– Peeling to także dobre rozwiązanie do stosowania na całe ciało. Dzięki złuszczającym drobinkom usuwamy martwe komórki naskórka, a szara i matowa skóra odzyskuje gładkość oraz zdrowy wygląd. Zamiast ruszać do drogerii po odpowiedni specyfik, wykorzystajmy fusy z kawy do zrobienia taniej i ekologicznej pasty peelingującej. W końcu niemal każdy z nas ma w szafce kuchennej kawę. Kofeina zawarta w kawie bardzo dobrze działa na skórę – spowalnia procesy starzenia, rozgrzewa i pobudza krążenie krwi oraz limfy, wreszcie zawiera przeciwutleniacze, które chronią skórę przed działaniem wolnych rodników. Do tego wykonanie peelingu jest dziecinnie proste – wystarczy zaparzyć kawę, następnie wybrać 3 łyżeczki fusów i połączyć je z 2 łyżeczkami oliwy z oliwek i gotowe! – podpowiada Marta Krokowicz, związana z marką Paclan i dodaje: myśląc o peelingu najlepiej zaparzyć kawę przy pomocy papierowego filtra – w ekspresie lub chemexie, dzięki temu z łatwością wybierzemy odsączone z wody fusy.

Na ratunek włosom
Mroźne powietrze i nagłe zmiany temperatur także nie mają dobrego wpływu na włosy – kosmyki często się elektryzują, szybciej przetłuszcza się skóra głowy, a końcówki są przesuszone. Nie wspominając o tym, że po kilku godzinach spędzonych w czapce, fryzurze brakuje objętości. Ratunkiem jest regeneracja z wykorzystaniem olejowania, które możemy przeprowadzić sami. Zabieg to nic innego, jak rozprowadzenie oleju na włosach i niekiedy na skórze głowy. Dzięki temu odżywimy kosmyki i poprawimy ich sprężystość. Który olej wybrać? To zależy od efektów, jakie chcemy uzyskać – np. olej z migdałów odżywi przesuszone włosy, kokosowy zadziała na rozdwojone końcówki, a oliwa z oliwek je nawilży.

– Szczególnie na początku przygody z olejowaniem warto pamiętać, aby podczas aplikacji założyć rękawiczki i wykorzystać pędzelek – dzięki temu nie wybrudzimy siebie, a łazienka nie będzie wyglądała jak po bitwie. Jeśli nie przepadamy za kontaktem skóry z oleistą cieczą, najlepiej postawić na rękawiczki nitrylowe, które dobrze przylegają do dłoni. Warto je założyć także podczas emulgowania oleju, czyli spłukiwaniu go z wykorzystaniem odżywki – radzi Marta Krokowicz, Brand Manager marki Paclan.

Relaksująca kąpiel
Czas na maksymalne odprężenie, czyli wieczorną kąpiel z dużą ilością piany, relaksującą muzyką i nastrojowym klimatem świec. Taki zestaw nie tylko zregeneruje ciało, ale i odpręży umysł. Przygotowując kąpiel wykorzystajmy kąpielową gąbkę – dzięki niej szybko „wyprodukujemy” dużą ilość piany, ale także zaserwujemy sobie masaż. Porowata struktura myjki jest przyjemna dla ciała i ma delikatne działanie peelingujące, które podbije efekt peelingu.

Zima to dobry czas na wykonanie różnych domowych zabiegów pielęgnacyjnych. Kluczem do sukcesu jest ich cykliczność, dlatego znajdźmy czas w kolejnych tygodniach, aby wygładzić skórę, zadbać o włosy i nasycić umysł relaksującą kąpielą. Dzięki temu będziemy widzieli efekty przez długi czas.

cz.info.pl; źródło: Informacja prasowa