Włókniarz Częstochowa wygrywa z Motorem Lublin za 3 punkty

Zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa wygrał z Motorem Lublin 49:41, w dwumeczu: 92:88 i wywalczył trzy punkty do tabeli. To pierwsza porażka Motoru Lublin w 2022 roku w PGE Ekstralidze.

Tego pojedynku nie trzeba było dodatkowo zapowiadać. Starcie wicelidera ligowej tabeli z liderem gwarantowało emocje od samego początku. Mecz pomiędzy zielona-energia.com Włókniarzem Częstochowa, a Motorem Lublin przyciągnął na trybuny komplet publiczości.

Spotkanie rozpoczęło się od podziału punktów pomiędzy obiema drużynami. Na mecie jako pierwszy zameldował się Mikkel Michelsen, choć do samego końca atakował go nasz kapitan, Leon Madsen. Chwilę później fantastyczną batalię stoczyli między sobą aktualnie najlepsi juniorzy w PGE Ekstralidze. Wyścig z udziałem młodzieżowców również zakończył się remisem. Przez cztery okrążenia Mateusz Świdnicki nękał atakami Wiktora Lamparta w walce o 1 punkt, ale na mecie minimalnie z przodu byłl zawodnik Motoru Lublin. Pierwsza seria startów, zgodnie z oczekiwaniami okazała się niezwykle wyrównana, ponieważ na tablicy wyników widniało 12:12.

Seria biegowych remisów utrzymywała się aż do wyścigu szóstego, w którym to niestety goście podwójnie pokonali parę biało-zielonych w osobach Fredrika Lindgrena oraz Jakuba Miśkowiaka. Częstochowianie odpowiedzieli kilka minut później wygrywając 4:2, a po dwóch seriach startów przyjezdni znajdowali się na minimalnym prowadzeniu (20:22). Po raz kolejny na Arenie zielona-energia.com trwała dodatkowa rywalizacja zawodników o nowy rekord toru. W biegu trzecim poprawił go Fredrik Lindgren, ale jeszcze szybszy nieco później okazał się Mikkel Michelsen.

Fantastyczną dawkę żużlowych fajerwerków przekazał kibicom Mateusz Świdnicki w biegu ósmym, kiedy to na dystansie fantastycznym atakiem uporał się z bardzo szybkim Dominikiem Kuberą. Dzięki temu gospodarze odrobili straty do zespołu z Lublina. Praktycznie nikt nie oglądał niedzielnego spotkania na siedząco. 14 500 tysięcy gardeł bardzo głośno dopingowało swoich ulubieńców. Żużlowcy sprawili, że w Częstochowie trwało prawdziwe święto żużla. Po 10 biegach wciąż utrzymywał się remis 30:30.

Momentem meczu z pewnością będzie wyścig trzynasty, kiedy to Fredrik Lindgren oraz Bartosz Smektała wyprowadzili naszą drużynę na czteropunktowe prowadzenie przed biegami nominowanymi. A w nich działy się prawdziwe cuda. Czapki z głów przed naszymi żużlowcami. Ostatecznie biało-zieloni zwycężyli 49:41, zgarniając przy tym punkt bonusowy!

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa – 49 pkt.
9. Leon Madsen – 9+1 (2,1,2,1*,3)
10. Bartosz Smektała – 7+1 (1*,3,0,3,0)
11. Kacper Woryna – 11+2 (1*,3,3,1*,3)
12. Jonas Jeppesen – 0 (0,-,-,-)
13. Fredrik Lindgren – 11+2 (3,1,3,2*,2*)
14. Mateusz Świdnicki – 4 (0,2,1,1)
15. Jakub Miśkowiak – 7 (3,0,0,2,2)
16. Kajetan Kupiec – 0 ()

Motor Lublin – 41 pkt.
1. Mikkel Michelsen – 12 (3,3,1,3,1,1)
2. Maksym Drabik – 9+2 (1*,2*,0,3,3,0)
3. Jarosław Hampel – 7+1 (0,2,2,2,0,1*)
4. Antti Vuolas – 0 (-,-,-,-,-)
5. – 0 ()
6. Wiktor Lampart – 1+1 (1*,0,0)
7. Mateusz Cierniak – 4 (2,2,0)
8. Dominik Kubera – 8+1 (3,1*,0,2,0,2)

Bieg po biegu:
1. (62,72) Michelsen, Madsen, Woryna, Hampel – 3:3 – (3:3)
2. (62,76) Miśkowiak, Cierniak, Lampart, Świdnicki – 3:3 – (6:6)
3. (62,33) Lindgren, Hampel, Drabik, Jeppesen – 3:3 – (9:9)
4. (62,99) Kubera, Świdnicki, Smektała, Lampart – 3:3 – (12:12)
5. (63,20) Woryna, Hampel, Kubera, Miśkowiak – 3:3 – (15:15)
6. (62,27) Michelsen, Drabik, Lindgren, Miśkowiak – 1:5 – (16:20)
7. (63,16) Smektała, Cierniak, Madsen, Drabik – 4:2 – (20:22)
8. (63,09) Lindgren, Hampel, Świdnicki, Kubera – 4:2 – (24:24)
9. (62,88) Drabik, Madsen, Michelsen, Smektała – 2:4 – (26:28)
10. (63,15) Woryna, Kubera, Świdnicki, Lampart – 4:2 – (30:30)
11. (62,98) Michelsen, Miśkowiak, Madsen, Kubera – 3:3 – (33:33)
12. (63,03) Drabik, Miśkowiak, Woryna, Cierniak – 3:3 – (36:36)
13. (63,41) Smektała, Lindgren, Michelsen, Hampel – 5:1 – (41:37)
14. (63,07) Madsen, Kubera, Hampel, Smektała – 3:3 – (44:40)
15. (63,33) Woryna, Lindgren, Michelsen, Drabik – 5:1 – (49:41)

cz.info.pl; źródło i foto: wlokniarz.com